czwartek, 9 sierpnia 2012

Grillowo :)

Wróciliśmy dziś z Misiem na Pogorię i urządziliśmy sobie grillowy obiad :)
W powietrzu czuć już powiew jesieni. Uwielbiam ten okres - koniec wakacji i początek września, kiedy jest jeszcze ciepło, ale nie upalnie. Ogarnia mnie takie dziwne uczucie nostalgii, smutku, melancholii, ale w brew pozorom jest to bardzo przyjemne, dobrze mi z tym. Cieszę się, że Zosia urodzi się w tym okresie :)




Koszula - H&M, spódnica -  Top Secret, legginsy - New Yorker, buty - CCC, pasek - Camaieu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz